![]() |
Link :: 12.10.2006 :: 23:36 Link :: 13.10.2006 :: 00:03 tak sobie myślę że najgorsze to chyba w tym wszystkim było to że się nastawiłam.. że to niby ten jedyny..i że szukać dalej nie będę musiała...a tu szybciej wyszłam zbłędu niż myślałam..okazało się że nic nadzwyczajnego w nim nie było, że to kolejny do kolekcji. a jeszcze gorsze w tym jest to, ze z żadnym poprzednim z tej kolekcji nie utrzymuję kontaktu więc każdy rozumny nadąrzający za tokiem mojego myślenia dojdze do tego że z nim wiecej sobie nie pogadam (choć paradoksalnie nie robiłam tego nawet wtedy gdy byliśmy razem bo jakoś nigdy nie bylo okazji ![]() a tak z milszych spraw..czekam na to aż mnie za te moje przekręty z pracy wyrzucą, jestem 100 zł w plecy bo ktoś mi kasę podpieprzył, jestem nieco niedyskretna i zbyt bezposrednia w wygłaszaniu swoich opinii co przyjaciół mi nie zrównuje i niech to wystarczy taki zarys sytuacji niech się jeszcze tylko Michał okaże kolejnym do kolekcji to wtedy już napewno wstąpię na ścieżkę dobra i zostanę zakonnicą, najlepiej karmelitanką- ażeby się odizolowac od wszystkiego i wszystkich, zaszyć w komnacie jakiejś i żyć aż do śmierci(żeby nie pisać- usranej) bedzie...< >Komentuj(0) Link :: 13.10.2006 :: 21:30 no to powinnam być w zasadzie z siebie dumna, pierwszy raz się odważyłam powiedzieć(vel napisac) to, co naprawde myślałam. fakt faktem- pod wpływem impulsu (bo po trzeźwemu w życiu bym się nie odważyła), ale skutek jest jeden-zamknęłam to za sobą. i czuję jakieś chore zadowolenie. miałam dziś niesamowicie ekscytujący dzień- przeglądałam stare pamiętniki...kupa śmiechu połączona z jeszcze większą dawką wstydu jaki musiałam w sobie gnieść podczas czytania tego ![]() ale o co mi chodzi, konkretnie o to ze znalazłam swoją przystań chyba. w sensie znalazłam ludzi z którymi chciałabym już być do końca. chyba każdy w końcu osiada na mieliźnie. ja właśnie do tego dochodzę (PDK ![]() tak myślę.. chciałabym umieć kłamać tak, żeby zawsze myśleć że potrafię mówić prawdę.. < >Komentuj(1) Link :: 14.10.2006 :: 12:23 słodkie sprostowanie...musiałabym być w zaawansowanym stadium alkoholizmu ażeby od 10 rano pić...wyrażenie "po trzeźwemu" było w tym momencie antagonizmem do wyrażenia "pod wpływem impulsu" ;] właśnie jestem ubrana w suknię ślubną siostry....czy to nie żałosne?!tak, tak jutro nocka z Michałem;p< >Komentuj(2) Link :: 16.10.2006 :: 16:05 noo...mój misterny plan dotyczący Michała pomału zaczyna działać..kto by tam wnikał w to że myśli że mam jakieś trzy lata wiecej od tego jak jest w rzeczywistości.. musiałam posunąć się do tak drastycznych środków ażeby już przy samym wstępie nie zaszufladkował mnie(przypisał do grupy pokolenia Mc'Donalda;]) a co poza tym... zjebali mi z paliwem;/< >Komentuj(0) Link :: 19.10.2006 :: 16:17 Czasami lubię jak ktoś mnie obserwuje I patrzy na mnie i mówi, że mnie lubi Gdy z nieba spadnie biały śnieg Przysypie Ciebie i mnie A czarny kot przejdzie nam drogę I wtedy zostanę sam, sam A kiedy patrzysz na mnie dziś Na mojej twarzy wstyd Przez chwilę pomyśl sobie, że Świadomie niszczysz mnie wszystko takie bez sensu jest, chyba się lekko pogubiłam. nie znam nikogo kto chciałby tak bardzo jak ja cofac się w czasie, móc mieć wpływ na pewne rzeczy nie zebym jakoś specjalnie czegoś żałowała..po prostu pewne rzeczy bym zmieniła a pewnych nie zrobiła wcale. najgorsze jest to ze ja z reguły robię coś nie zastanawiąjąc się nad tym i potem muszę się z tym mierzyć. Mała Ania kiedyś powiedziała że sama nie potrafi się jednoznacznie określić, ze wg niej samej jest ona nijaka. i ja chyba zaczynam to rozumieć. kurde...albo to kudzu zaczyna mi szkodzić albo ja naprawdę taka pojebana jestem;/< >Komentuj(0) Link :: 20.10.2006 :: 20:47 ...a każdy kolejny dzień pomału staje się koszmarem< >Komentuj(1) Link :: 31.10.2006 :: 09:37 Mieszkam w wysokiej wieży otoczonej fosą Mam parasol, który chroni mnie przed nocą Oddycham głęboko, stawiam piedestały Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały Stawiam świat na głowie do góry nogami Na odwrót i wspak bawię się słowami Na białym czarnym kreślę jakieś plamy Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały Mieszkam w wysokiej wieży, ona mnie obroni Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic Palą się na stosie moje ideały Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały Stawiam świat na głowie do góry nogami Na odwrót i wspak bawię się słowami Na białym czarnym kreślę jakieś plamy Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały źle jest...... albo pójdę na całość albo zwariuję albo chuj wie co ![]() |
2025
|
|
Talk.pl :: Twój Wirtualny Pamiętnik |